wtorek, 15 maja 2012

Tragedia godna żałoby

Wstałem dzisiaj rano, jak zwykle włączyłem komputer, aby przejrzeć serwisy informacyjne i poszedłem zrobić sobie śniadanie. Kiedy wróciłem z pysznymi kanapkami do pokoju, okazało się, że z niewyjaśnionych dla mnie powodów system odmówił posłuszeństwa i nie chciał się włączyć. Pomyślałem, no dobra, to czas na format, skoro i tak miałem w planach formatowanie partycji systemowej to nie ma biedy. Instalacje 7 przebiegła bez problemów, ale to co zobaczyłem po wejściu w Komputer zwaliło mnie z nóg...

Okazało się, że przez przypadek sformatowałem dysk D, na którym miałem masę przeróżnych gratów, min. zdjęcia rodzinne z 3 lat, zdjęcia przygotowane do wstawienia na bloga, projekt kilku małych stron, kilka gier z mnóstwem modów... Jestem załamany, jakim to trzeba być kretynem, aby coś takiego odwalić, nie mam pojęcia. Próbowałem odzyskać pliki, jednak po kilku godzinach mam dość, udało mi się przywrócić kilka zdjęć...

Możliwe, że przez kilka najbliższych dni nie ujrzycie tutaj nic nowego, zależy od mojego samopoczucia, które póki co jest do dupy. Trzymajcie się, cześć!

2 komentarze: